Lyrics: Young Leosia - Szklanki » Ziptras
                   
Lyrics

Lyrics: Young Leosia – Szklanki

Lyrics: Young Leosia – Szklanki

Support Us If You Love The Services We Provide To You. VOLUNTARILY Click On Ads (Advertisements) To Help Us Generate More Revenue To Continue Running This Website.
It Will Cost You Nothing, Just Consider It As Your Own Little Way Of Pushing The Website Forward. WE NEED ALL YOUR SUPPORT PLEASE!!!

DOWNLOAD MP3

Utwór “Szklanki” powstał na kanwie zmęczenia podmiotu lirycznego przedłużającą się pandemią COVID-19, podczas której doskwierał brak możliwości realizowania działalności artystycznej w swobodnym wymiarze.

Young Leosia czuje pęd ambicji, który rozbudził sukces komercyjny jej debiutanckiego singla “Wyspy” z 2020 roku, co tylko pogłębia frustrację z powodu braku możliwości czerpania korzyści z fali rosnącej sławy z racji wszechobecnych obostrzeń mających na celu przeciwdziałać dalszemu rozwojowi epidemii koronawirusa. Wyświetlenia na YouTube nie zastąpią koncertów i występów na żywo, szczególnie ważnych dla artystów specjalizujących się w skocznej i energicznej muzyce.

Young Leosia przemyca jednocześnie w swoim utworze pokrzepiającą wiadomość. Zarówno ona, jak i jej przyjaciele nie zapomnieli o radości i spełnieniu, jakie czerpią z licznych hulanek i swawoli, mając to wciąż z tyłu głowy. Czeka z niecierpliwością na powrót życia sprzed marca 2020 roku i pokrzepia serca słuchaczy, niczym bard rozgrzewał zastygnięte beznadzieją serca Polaków w historycznych momentach kryzysowych.

[Zwrotka 1]
Gram sety gorące jak Diplo, cały kraj się jara moją ksywką
Cały kraj jara się moją bibką, kiedy za stołem miksuję ten hip-hop
Miksuję ten hip-hop, wszystko co zrobiłam to było dopiero intro
Z dancehallem miksuję ten hip-hop (bomboclaat)
Skaczesz na parkiecie, a zrobiło się już widno
Kiedyś to codziennie miałam klub, teraz mam tu pełny stół
Z ziomalami dzielę się na pół, każdy ruch to wspólny move
Chcę dostać ordery królowej imprezy, a potem królowej afterów (czemu?)
Bo mi się należy (tak jest), wie każdy kto ze mną coś przeżył

[Bridge]
Noce nie bywają spokojne, będzie trzeba to pójdę na wojnę
Na ulicy w świecącej kurtce Moncler będę walczyć o zwrot moich wspomnień
Bo chcеcie nam zabrać ten czas i te radosnе bankiety
Oddajcie lokale i hajs, nie cenzurujcie poety

See also  Lyrics: Rasta & Voyage - Aman

[Refren]
Czekam aż znowu będziemy popijać Bacardi w klubie ze szklanki
Gdy na parkiecie nasze fanki, a na głośniku Nicki i Cardi
Nie mów nikomu, łamiemy zasady, bo w domu też bywa funky
Kiedy wpadają koleżanki, zaczynają się hulanki
Czekam aż znowu będziemy popijać Bacardi w klubie ze szklanki
Gdy na parkiecie nasze fanki, a na głośniku Nicki i Cardi
Nie mów nikomu, łamiemy zasady, bo w domu też bywa funky
Kiedy wpadają koleżanki, zaczynają się hulanki

[Zwrotka 2]
Wbijaj do mnie na house party (okej), z nami bawią się sąsiadki (tak jest)
Najpierw kozackie wieczory, potem w radiu Bolesne Poranki
Mój typ melanżu to takie tańczone, rąk pełna sala przez noc i przez dobę
Buja się cały klub z nogi na nogę, chcę już wieczory spędzać poza domem

[Bridge]
Zawsze stać za DJ-ką, tam gdzie z nieba sypie się bankroll
Tam gdzie laski tańczą na pewno, błyszczą sukienką
Chodzą z torebką, gdzie chłopakom chodzi tylko o jedno
W moim mieście chodzi tylko o jedno

[Refren]
Czekam aż znowu będziemy popijać Bacardi w klubie ze szklanki
Gdy na parkiecie nasze fanki, a na głośniku Nicki i Cardi
Nie mów nikomu, łamiemy zasady, bo w domu też bywa funky
Kiedy wpadają koleżanki, zaczynają się hulanki
Czekam aż znowu będziemy popijać Bacardi w klubie ze szklanki
Gdy na parkiecie nasze fanki, a na głośniku Nicki i Cardi
Nie mów nikomu, łamiemy zasady, bo w domu też bywa funky
Kiedy wpadają koleżanki, zaczynają się hulanki

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Back to top button